Добавил:
Upload Опубликованный материал нарушает ваши авторские права? Сообщите нам.
Вуз: Предмет: Файл:
dpa_9kl_11_12nr_polska.doc
Скачиваний:
1
Добавлен:
01.05.2025
Размер:
216 Кб
Скачать
☆

Młodzieżowy mistrz przedsiębiorczości

Z niepokojem oczekiwał na rozstrzygnięcie wyników konkursu. Rozważał swoje dalsze kroki, które podejmie w zależności od werdyktu. Ale rozdyskutowani jurorzy nie spieszyli się z decyzją. Wreszcie na scenę wyszedł przedstawiciel organizatora i z rozjaśnioną twarzą ogłosił postanowienia sądu konkursowego. Po bezgranicznie długim i rozszarpującym duszę wstępie oznajmił wszem i wobec, że to właśnie on, młody gimnazjalista z niewielkiej wioski spod Andrychowa został zwycięzcą w rywalizacji o tytuł młodzieżowego mistrza przedsiębiorczości. Przez chwilę był bezgranicznie szczęśliwy. Bezsprzecznie ten tytuł mu się należał, bo nikt inny nie wymyślił tak sprytnego systemu sprzedaży usług, które można świadczyć turystom w okresie od marca do października. Za namową swojego wychowawcy zgłosił udział w konkursie. Chciał w ten sposób rozpropagować sprawny i bezpieczny sposób na wsparcie skromnego budżetu uczniowskiego. Być może z czasem uda się ten pomysł rozwinąć i udoskonalić. Niewykluczone, że stanie się podstawą dobrze prosperującego przedsiębiorstwa. Miałby wtedy szansę wspiąć się wyżej, zdobyć środki wystarczające na skończenie studiów i zmienić życie swoje i rodziców. Zawsze był rozsądnym i spokojnym chłopakiem. Rozsadzającą go energię potrafił spożytkować w bardzo konstruktywny sposób. Zamiast rozbijać się z kolegami na rowerach, albo spędzać czas na bezowocnych zajęciach postanowił zaprząc do pracy swój intelekt. Nawet się nie spodziewał, że myślenie ma taką potężną moc sprawczą.

171 słów

Obozowy apel

Była noc. Ciszę zakłócały tylko senne westchnienia mieszkańców namiotu. Nagle rozbudził nas ostry dźwięk trąbki. Rozespani i skonani po wczorajszych zawodach wspinaczkowych zwlekliśmy się z łóżek. W namiocie zjawił się kierownik obozu i nieznoszącym sprzeciwu głosem wydał rozkaz do natychmiastowego rozpoczęcia podchodów. Byliśmy strasznie źli. Kierownik ułożył rozkład zajęć, żeby nie pozostawić nam nawet chwili czasu na bezczynność. Najwyraźniej ani na chwilę nie chciał stracić kontroli nad grupą. Ale tym nocnym alarmem naprawdę nas zszokował. Rozzłoszczeni zbieraliśmy się przed namiotem wsuwając nogi w buty i naciągając na zmęczone grzbiety jakieś łachy. Byliśmy zziębnięci i czuliśmy się beznadziejnie. Ale nie mogliśmy zrobić mu przyjemności, więc sprężyliśmy się w sobie i ze skwaśniałymi minami ruszyliśmy w mrok nocy. O nie, nie sprawimy mu satysfakcji, choćbyśmy mieli schodzić las wszerz i wzdłuż, znajdziemy wszystkie ukryte według wskazówek przedmioty.Nad zmęczeniem i rozdrażnieniem zaczęło górować rozbawienie. Odnajdywanie ukrytych przedmiotów zaczęło nam sprawiać wielką satysfakcję. Nie wiadomo kiedy rozpoczął się wschód słońca. Zmęczeni, ale zadowoleni zjawiliśmy się nad ranem w obozie i rozsypaliśmy na środku placu wszystkie nasze zdobycze. Kiedy kierownik gratulował nam wspaniałe wykonanie zadania, poczuliśmy dumę i wzruszenie. Być może ten pomysł z podchodami nie miał nas pognębić, ale wesprzeć w pokonywaniu własnej słąbości.

174 słowa

Wizyta w Stanach Zjednoczonych

Michałowi udało się wreszcie polecieć do Stanów Zjednoczonych. Nie mógł się nacieszyć perspektywą spędzenia dwóch miesięcy u starszego brata. Wiedział, że nie będzie tam leniuchować. Żeby nie obciążać brata kosztami swojego utrzymania, pstanowił zatrudnić się jako pomoc kucharza w barze z hamburgerami. Miał piec mięso i wydawać porcje kelnerom. Nie zamierzał kpić ze swoich obowiązków, ale nie wiedział, że przez pół dnia będzie latać z wywieszonym językiem, żeby zdążyć wykonać przydzielone obowiązki. Na serio zaczęło iskrzyć między nim i szefem zmiany, kiedy udało mu się stłuc dzbanek z kawą i oblać nią czyściuteńkie spodnie pryncypała. Nie wiedział, czy ma uciekać przed wściekłością szefa, czy płacić za spowodowane przez siebie straty. Oczywiście musiał zrobić to drugie, a oprócz tego przeprosić serdecznie za swoją niezdarność. Na szczęście zwierzchnik dał się udobruchać i wspaniałomyślnie postanowił ostatni raz przebaczyć chłopakowi. I bardzo mu się to opłaciło, bo Michałowi udało się usprawnić i przyspieszyć obsługę klientów. Tak więc po powrocie do domu mógł się pochwalić, że z podróży udało mu się przywieźć nie tylko zarobione dolary i wspaniałe wrażenia, ale i nowe kwalifikacje, które będzie mógł wykorzystać w przyszłości.

162 słowa

Соседние файлы в предмете [НЕСОРТИРОВАННОЕ]