- •Лебедь р.К. Польська мова
- •Дрогобич, 2012
- •Передмова
- •Marzenia
- •Ciekawe doświadczenia
- •Pechowy dzień
- •Zasady dobrego zachowania w lesie
- •Karawana
- •Poloneza czas zacząć
- •Atak niedźwiedzia
- •Gniew Achillesa
- •Wigilijny wieczór
- •W sadzie
- •Weselne tańce
- •W Dobrzynie
- •Grobowiec faraona
- •Tego nie można nie zobaczyć.
- •Klasówka z matematyki
- •Egzotyczny aromat
- •Czarnolas
- •Na miejskim targowisku
- •Trasa moich ulubionych spacerów
- •Kajakiem po jeziorze
- •Moje ulubione zwierzę
- •Walczymy o ekologię środowiska
- •Tajemniczy pakunek
- •Młodzieżowy mistrz przedsiębiorczości
- •Obozowy apel
- •Wizyta w Stanach Zjednoczonych
- •Lot jastrzębia
- •Świat zwierząt
- •Lekcja chemii
- •Uroczyste święta
- •Bezkrwawe łowy
- •Promień zapomnianego słońca
- •Pouczenie
- •Latające stworzenia
- •Bezpieczeństwo jazdy
- •Wizja dawnego Krakowa
- •Niespodzianka
- •Ferie zimowe
- •Niepotrzebne zwierzenia
- •Wędrówka po ulicach
- •Domowe ogrody
- •Mikroskopijne owady
- •Prawdziwa rozmowa
- •Przygoda w sklepie
- •Znajomość
- •Perkozia rodzinka
- •Пердмова………………………………………………………………….
Lot jastrzębia
Nad zakurzonym podwórzem krążył potężny jastrząb z rozłożystymi skrzydłami. Zatrwożone ptactwo rozpierzchło się w różne strony. Nagle drapieżnik złożył skrzydła i jak strzała runął na upatrzoną ofiarę. Biedne kaczątko zaskrzeczało przeraźliwie i już po chwili, potrząsane zakrzywionymi szponami, oddało życie. Drapieżca poszybował w zachmurzone niebo. Przez chwilę krążył w pobliżu drzewa, na którym założył gniazdo dla swoich piskląt. Przysiadł na najgrubszym konarze, ostrymi jak noże szponami i krzywym dziobem rozrywał na strzępy zdobycz. Połykał pospiesznie kęsy pożywienia, jakby bał się, że coś odbierze mu upolowaną żywność. Kiedy z kaczuszki nie zostało nawet piórko, rozłożył skrzydła i poszybował do gniazda. Tam ujrzał rząd otwartych dziobów swoich żarłocznych dzieci. Spokojnie zaczął dzielenie pożywienia między skrzeczące maluchy. Wyrzucał przeżute kęsy wprost z własnego żołądka. Opierzone stworzonka żarliwie otwierały małe dziobki. Troskliwa matka nikomu nie poskąpiła jedzenia. Wszystkie maluchy pożarły swoje przydziały, ale nie przestały się drzeć, żądając następnej porcji. Jastrzębia matka nie miała czasu na rozważania. Ponownie wzbiła się w powietrze, aby upolować choćby przepiórkę. Wiecznie głodne pisklęta czekały na posiłek, od tego zależało czy przeżyją. Żadne żywe stworzenie, oprócz człowieka, nie zabija przecież bez koniecznej przyczyny.
166 słów
Świat zwierząt
W świecie zwierząt każdy ma przypisane sobie cechy, które wyróżniają go spośród innych. Na przykład żyrafa wyróżnia się przysłowiową szyją, dzięki której może dosięgnąć najwyższych gałęzi drzew akacjowych. Żubr kojarzy się z upodobaniem do przebywania w nieprzebytych ostępach puszczy, dlatego określa się tak kogoś, kto porzuca zgiełk świata na rzecz przebywania w ciszy i na odludziu. Żuraw jest ptakiem słynącym z czujności. Z tej przyczyny osoby zawsze przygotowane na nieprzewidziane okoliczności, nie dające się zaskoczyć, przyrównuje się do żurawia. Niekorzystne skojarzenia budzi niestety wąż, a zwłaszcza żmija. To zwierzę wyobraża podstęp oraz krwiożercze skłonności. Nie każdy pamięta, że wiele węży to nieszkodliwi sprzymierzeńcy człowieka w zwalczaniu żarłocznych gryzoni. Żółw to symbol powolności. Niemrawe, powolne chodzenie to poruszanie się żółwim krokiem. Zupełnie inne wyobrażenie mamy o żbiku. Ten rzadki drapieżnik, należący do rodziny kotowatych, skacze szybko jak sprężyna i porusza się z wielką szybkością i zręcznością. Jest więc przeciwieństwem żółwiowego stylu życia. Warto jeszcze poświęcić słowo nietoperzom. Te nocne ssaki o niemożliwej do zaakceptowania urodzie i tajemniczym charakterze budzą przerażenie i obrzydzenie od wieków. A przecież są najczęściej poczciwymi stworzeniami, które żywią się nocnymi owadami albo sokiem z owoców. Niezbyt przyjemne porównanie do nietoperzy było kiedyś używane w stosunku do rodziców, którzy rzekomo: „niczego nie widzą, niczego nie słyszą, a wszystkiego się czepiają”.
182 słowa
Lekcja chemii
Heniek nie znosił lekcji chemii. Chodził na nie bez najmnieszej ochoty. Uważał, że wąchanie różnych śmierdzących substancji w próbówkach jest po prostu chore. Tak było, dopóki w drugiej klasie nie zjawiła się Halina. Nie była może oszałamiającą pięknością, ale jej chód, świetna figura i chłodne spojrzenie błękitnych oczu nie pozwalały chłopakom zachować obojętność. Te cechy dziewczyny spowodowały niekontrolowany wybuch gorących uczuć w sercu Heńka. Niestety największym hobby Halinki była chemia. Powodowanie wybuchów i łańcuchowych reakcji w trakcie zawiłych doświadczeń było dla niej ukochanym sposobem spędzania wolnych chwil. Nauczyciel nie szczędził jej pochwał. W końcu zaproponował udział w olimpiadzie chemicznej. Bez wahania podjęła to wyzwanie. Tę okazję postanowił wykorzystać zakochany chłopak. Z cierpliwością mnicha chodził na zajęcia ze znienawidzonego przedmiotu, żeby potem móc pomagać ukochanej w przygotowaniu do olimpiady. Harował jak wół, przepytywał ją z wzorów. Chemię opanował na blachę. No i po kilku miesiącach, kiedy jego ukochana z wielką chwałą odbierała zaszczytny dyplom, on uśmiechał się z zachwytem. Jego szlachetna postawa i nieśmiałość cichego wielbiciela poruszyła serce Halinki. Tak jak on dochował jej przyjaźni, nie chcąc nic w zamian, tak ona pokochała go za piękny charakter i hart ducha. Reakcja chemiczna, która zaszła między nimi spowodowała prawdziwy wybuch pięknych i trwałych uczuć, zwanych miłością.
179 słowa
